Powrót do domu. Odczytuję dane z licznika: przeciętna 175 km dziennie - to sporo. I tak przez długich 18 dni. Łącznie ponad 3100 km. Doprawdy warto było! Okazywana mała wizytówka ze zdjęciem, trasą wyprawy i podziękowaniami w czterech językach, stawała się często gwarantem mojego noclegu i niezapomnianych przeżyć. A było ich tak wiele!

Austriackie Alpy. Raj dla bikerów. Nic tylko wsiadać na rower i jeździć. Czterodniowa etapówka Alpentour Trophy rozegrana w Schladming u podnóża Dachstein'a pozwoliła poczuć ducha tych gór w atmosferze rywalizacji już po raz trzynasty.

Myślałeś kiedyś o czymś dla prawdziwych twardzieli, czyli triatlonie? Tak, wiem, asfalt nie musi wszystkim odpowiadać. Dlaczego zatem nie spróbować off-road triathlonu albo, bardziej po polsku, triatlonu terenowego?

W serii tej startuje od lat, wszystkie inne wyścigi były tylko uzupełnieniem. Niestety - na skutek problemów zdrowotnych, kiedy wiosną ważyły się moje losy nie tylko jako zawodnika ale również rowerzysty - musiałem bieżący sezon spisać na straty. To nie znaczy, że zupełnie zerwałem ze sportem, nadal startowałem w innych zawodach rowerowych oraz biegowych. Czyli starałem się utrzymywać w jakiej takiej dyspozycji.

Z tym startem łączyłem duże nadzieje - liczyłem na przełamanie i włączenie się do walki o generalkę. A przynajmniej na mocną, równą, jazdę na całym dystansie 93. km. W czwartek, podczas przedstartowego testowania roweru niespodziewanie zerwał mi się łańcuch. Byłem trochę zaskoczony, bo był prawie nowy o przebiegu 200, najwyżej 250 km. Ale tylko trochę, bo przypomniałem sobie, jak duże problemy miałem z jego założeniem.

Nowa edycja BikeMaratonu okazała się prawdziwym sukcesem. Wymagające szlaki wokół Górach Sowich to sprawdzony sposób na organizacje atrakcyjnych maratonów. Ten w Bielawie, zdaniem wielu zawodników, to jeden z lepszych w tegorocznym cyklu. Wymagające podjazdy, malownicze tereny i zróżnicowane podłoże oferowały możliwość sprawdzenia się w typowych dla maratonów górskich warunkach.

Dziwne, ale stojąc na starcie czułem - po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna - że chyba będzie nieźle. Po wyleczeniu kontuzji związanych z kurczami jakie mnie trapiły na maratonie w Zagnańsku, ubiegły tydzień przepracowałem chyba w odpowiedni sposób. A w sobotę nawet zrobiłem wprowadzenie? Tyle że nietypowe, bo startując w biegu ulicznym na dystansie 15. km.

W czasie pierwszych "diamentowych" zawodów 2011 Freeride Mountain Bike (FMB) World Tour w najbliższy weekend - na Red Bull Joyride w Kokanee Crankworx w Whistler (CAN) - FMBA zaprezentuje swoją nową stronę internetową: www.fmbworldtour.com.

Wcześniej niż się spodziewaliśmy, Brandon Semenuk (CAN) został uhonorowany tytułem Freeride Mountain Bike World Tour Champion 2011.

Dwie imprezy z cyklu Diverse Downhill Contest już za nami, czas biegnie i przybliża nas do kolejnej edycji.

Podczas BikeMaratonu w Jeleniej Górze czołówka polskich kolarzy górskich rywalizowała o tytuł Mistrza Polski. Najlepszy okazał się Adrian Brzózka (JBG2 Team) zyskując tytuł nowego mistrza kraju.

Takie mniej więcej były moje przemyślenia w wersji "na poważnie". Bo w chwili przebłysku optymizmu, na kanwie pewnego znanego dowcipu o Janku Muzykancie pomyślałem: Pantani nie żyje, Halupczok dawno umarł, no ja też się nie najlepiej czuję ;-)

Egzotyczne wyścigi mtb stają się co raz bardziej popularne. Kilkudniowa rywalizacja podczas, której zawodnicy obcują z dziką naturą i mierzą się z własnymi słabościami, to formuła zawodów stale zyskująca nowych fanów na całym świecie.

19 letni zawodnik Red Bull wygrał międzynarodowe zawody dirt-jump rozgrywane 24 lipca w Action Sports Hall, Monachium.

Rekordowa liczba blisko 180 zawodników reprezentujących 30 zespołów pojawi się 1 maja na starcie piątej po reaktywacji edycji Karpackiego Wyścigu Kurierów - największego szosowego wyścigu dla zawodników do lat 23 organizowanego w Środkowej Europie.

Ponad 4000 zawodników z całego świata, 6 różnych dystansów, jeden cel – meta w Bad Goisern. W sobotę 16 lipca wystartował najsłynniejszy maraton - Salzkammergut Trophy!

W miniony weekend Szczyrk za sprawą zawodów Diverse Downhill Contest przemienił się w miejscowość istnie rowerową.

Adam Kawula, Tomasz Kubiak i Arkadiusz Krzesiński to, odpowiednio na dystansach Hobby, Mega i Giga, triumfatorzy szóstej edycji Maratonów Rowerowych Cyklokarpaty.pl, która odbyła się w ubiegłą niedzielę w Sanoku. Wśród kobiet najszybsze były Klaudia Kułak, Ewelina Szybiak i Krystyna Maciaszek.

Czytelnicy forów internetowych powiązanych z maratonami, zapewne zwrócili uwagę, że w kontekście każdej, kolejnej, zbliżającej się imprezy pojawia się nieśmiertelne pytanie "jakie opony założyć?". Takie też pytanie padło na forum Świętokrzyskiej Ligi Rowerowej i nie wiadomo jak potoczyłaby się dyskusja, gdyby nie padła odpowiedź, która wyczerpała temat: "Jak jesteś dobry to wygrasz na każdych oponach, a jak słaby to i najlepsze opony Ci nie pomogą".

BikeMaraton dotarł już do połowy sezonu. Szósta edycja przyciągnęła blisko 1000 zawodników, którzy ścigali się na malowniczej trasie u podnóży Karkonoszy. Bezchmurne niebo i upalne słońce towarzyszyły kolarzom, którzy wystartowali w maratonie w Piechowicach. Trasa przebiegała głównie po szerokich szutrowych drogach. Długie podjazdy wymagały odpowiedniego rozłożenia sił, a dynamiczne zjazdy ciągłej koncentracji. Miejscami bardzo kamieniste podłoże było przyczyną wielu defektów i upadków.

Ten maraton pamiętam z zeszłego roku jako najbardziej wyczerpujący z całego cyku Mazovia MTB Marathon. Lokalizacja na przedgórzu Gór Świętokrzyskich gwarantuje konkretną liczbę podjazdów i sumę przewyższeń wprawiającą w zaniepokojenie każdego rozpieszczonego płaskimi trasami uczestnika cyklu. Zanim mój kalendarz startów i plan treningowy wziął w łeb na skutek różnych przetasowań, wyścig ten miałem opisany z najwyższym priorytetem, wymagający solidnego przygotowania.

Nieco ponad tydzień minął od skomasowanej dawki niezapomnianych, górskich zmagań na beskidzkich trasach mtb trophy, a wielkimi krokami zbliża się już kolejna edycja MTB Marathon w perle Beskidu Śląskiego – Ustroniu.

Po ośmiu sezonach ścigania nagle coś zaczęło się psuć. Pojawiły się problemy zdrowotne a widmo zakończenia "kariery" (tak, wiem, że to przesadne określenie) zajrzało prosto w oczy. Nagle znalazłem się po drugiej stronie, zajmując pozycję wśród tych, którzy zostali zdani na łaskę naszej służby zdrowia. Było to naprawdę ciekawe doświadczenie.

Maraton MTB o Puchar Wzgórz Dalkowskich wystartował 26 czerwca już po raz czwarty. Z roku na rok impreza ta nabiera co raz większego rozmachu. Nie tylko cenne nagrody, ale i świetna organizacja, to przepis na sukces, który bardzo dobrze znają w Obiszowie.

Wyjazd na Mazury zaplanowaliśmy jakiś czas temu i wykorzystując długi weekend przyjechaliśmy w okolice Szczytna już we czwartek. Zatrzymaliśmy się w niewielkiej miejscowości Sasek Mały, skąd mogliśmy wyruszać na okoliczne trasy rowerowe (bardzo dobrze oznakowane) nierzadko zbaczając ze szlaków. Do niedzieli czas upłynął nam na rowerowaniu przeplatanym konsumpcją złotego trunku i różnorodnych potraw z grilla. Z naszej kwatery na miejsce startu było około 16km i w niedzielę rano wyruszyliśmy rowerami w pełni przygotowani w kierunku Szczytna traktując to jako solidną rozgrzewkę.

Kellys Podhalański, dzięki swej specyfice i charakterowi na stałe zagościł w moim kalendarzu startowym. Wyścig ten, wzorowany na kultowym austriackim Salzkammergut Trophy dał mi już po raz trzeci możliwość ścigania się na prawie dwustukilometrowym dystansie, na zmierzenie się z urozmaiconą, miejscami niezwykle trudną technicznie trasą, pokonanie własnych słabości i dotarcie na metę po wielu godzinach w siodle. Długie dystanse, wymagające odpowiedniej wytrzymałości fizycznej i psychicznej są w moim rankingu na samej górze.

Dystans GIGA w mniej niż 3h? Piąta już odsłona BikeMaratonu była szczęśliwa dla Dariusza Porosia z MTB Votum Team, który okazał się najszybszy na dystansie 85km. Bardzo lubiana przez zawodników trasa, tym razem, przyciągnęła blisko 1000 kolarzy górskich.

Inne miejsce - a to samo clou co dwa lata temu: Pilica! Tyle czasu minęło a znów było za sucho... i za mokro! 18 czerwca 2011 roku odbyła się kolejna edycja zawodów "BikeOrient". Ich wcześniejsze edycje opisywaliśmy w kilku relacjach na naszej stronie. Bazą dla tej edycji była Spała - piękne miasteczko w centrum Spalskiego Parku Krajobrazowego, leżące koło Tomaszowa Mazowieckiego, niedaleko Łodzi.

Na wstępie przyznam szczerze - niewiele pamiętam z przebiegu samego maratonu. Trasa była bardzo szybka i nie było czasu na podziwianie widoków i zastanawianie się jak potem szczegółowo opisać przebieg wyścigu w relacji dla bikeBoard'u :) Ale spróbuję oczywiście coś odtworzyć z pamięci. Na miejsce przyjechaliśmy chwilę po 10 i mimo sporego tłoku udało się zaparkować rzut beretem od startu. W miasteczku zawodów rozgrzewała się już lokalna kapela rodem z wiejskiego wesela, co zdecydowanie przyspieszyło przygotowania do startu – trzeba było szybko ewakuować się na rozgrzewkę, żeby nie słuchać Konika na Biegunach...

W sobotę 4 czerwca kolarze górscy z całej Polski zjechali do Zawoi, aby rywalizować w pierwszej górskiej edycji. Najdłuższa wieś w Polsce, położona u stóp wymagającego masywu Babiej Góry, po dwóch latach przerwy ponownie stała się jedną z ważniejszych odsłon tegorocznego cyklu BikeMaraton.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • ekwipunek dla młodego kolarza
  • Epicka Czwórka - cztery dni wyścigów MTB
  • skuteczności diet niskowęglowodanowych