Na pożegnanie z tegorocznym sezonem Cezary Zamana przygotował prawdziwe show. W pierwszoplanowej roli obsadził niestrudzone zawodniczki i zawodników, za scenografię robiła od nowa przygotowana trasa w Mławie, o oprawę muzyczną zadbała ekipa AJ’s Fenwicks. Nie brakło też mocnego finału.

Dyrektor sportowy Mazovia MTB Marathon starannie rozpisał finałowe zawody. Do współpracy miał nie lada fachowca – Bartka Grędzińskiego, nie tylko czołowego zawodnika z peletonu Mazovii, ale i mieszkańca Mławy, znającego każdy dołek, korzeń i wiraż w lesie. Dbając o najlepszą dramaturgię, długo i uważnie układali trasę w Mławie. Zgadzać się musiał każdy zakręt, koniecznie trzeba było zaliczyć kluczowe, bo najwyższe w okolicy wzniesienia, zadbać o urozmaicenie podłoża i przez kilkadziesiąt kilometrów utrzymywać maksymalną koncentrację zawodników.


Efekty specjalne zapewniła aura, zwiększając poziom trudności gęstym, lepkim błotem. Sportowi aktorzy musieli nierzadko improwizować i w ułamkach sekundy kombinować, jak nie wypaść z roli (czyli z trasy), w którą stronę skręcić kierownicą, z jaką mocą nacisnąć na pedały, kiedy z całym impetem szarpnąć rowerem do przodu, a kiedy tylko płynnie balansować ciałem i pozwolić rozpędzonemu góralowi wykonać całą robotę.

A kto na mławskiej trasie spisał się najlepiej? Na dystansie ½ Pro na metę pierwszy wpadł Bartosz Grędziński (01:09:21), z wyraźną, bo blisko dwuminutową przewagą nad Łukaszem Łukaszewskim (01:11:18) oraz Mateuszem Rochowiakiem (01:11:19). Na dystansie Fit triumfował Robert Zalewski (00:40:51), o błysk szprychy pokonując Wiesława Tadrzaka (00:40:52) i Artura Chojnackiego (00:40:53). Wśród pań najszybsza okazała się Martyna Dykalska (00:55:41), pokonując Marię Marlengę (01:05:35).


Zjeżdżający do rowerowego miasteczka zziębnięci zawodnicy posilali się przekąskami od SuperDrobiu, wzmacniali herbatką Mazovii oraz doprowadzali do porządku na nowoczesnym zapleczu stadionu MOSiR Mława. W tym samym czasie pełne ręce roboty miała ekipa AJ’s Fenwicks, która nie tylko polerowała łańcuchy rowerów MTB, ale także szykowała się do artystycznej niespodzianki. Był nią popołudniowy koncert pieśni Edwarda Stachury na dwa głosy, skrzypce oraz gitarę.

Ostatnie słowo należało do Cezarego Zamany, który podsumował sezon Mazovii i zdradził co nieco z czekających w przyszłym roku nowości. Opowiedział, w którym kierunku zmierzać będzie Mazovia. Jeszcze większy nacisk na lokalną współpracę przy organizacji i promocji maratonów, podniesienie standardu miasteczka rowerowego oraz uczynienie z każdego maratonu jeszcze atrakcyjniejszego wydarzenia dla osób towarzyszących. Zainteresowanie uczestników Epilogu wzbudziła też Złota Karta, dzięki której otrzymuje się nie tylko automatyczny start w dowolnej imprezie ze stajni Zamana Group. Nowością jest personalizacja numeru startowego o zdjęcie zawodnika.


Przed zawodnikami teraz kilka tygodni odpoczynku. Ale przerwa od maratonów Cezarego Zamany nie będzie długa. Już trwają bowiem przygotowania do pierwszego startu w ramach Northtec MTB Zimą, czyli cyklu zawodów rozgrywanych w najchłodniejszych miesiącach roku.


Wyniki:

½Pro Mężczyźni, kat. Open
1. Grędziński Bartosz, Kross Staff Team, 01:09:21
2. Łukaszewski Łukasz, Trezado, 01:11:18
3. Rochowiak Mateusz, Kross Staff Team, 01:11:19

Fit Kobiety, kat. Open
1. Dykalska Martyna, UKS Cykliści Rypin, 00:55:41
2. Marlenga Maria, 01:05:35

Fit Mężczyźni, kat. Open
1. Zalewski Robert, BokserskAutoserwis Bike, 00:40:51
2. Tadrzak Wiesław, TEMPO MŁAWA, 00:40:52
3. Chojnacki Artur, 00:40:53


Dodano: 2018-10-30

Autor: Informacja prasowa ZAMANA Group

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści