W dzień startu w Bodzentynie świeciło piękne słońce a temperatura rosła z minuty na minutę, aby osiągnąć maksymalnie 30 stopni. Poprzednie dni były podobne, przez co większość z nas myślała, że objedzie maraton suchym kołem niestety było to mylne założenie.

Błota było tyle, że można było by obdarować trzy maratony na ŚLR, dlatego sporo singli było bardzo śliskich i niebezpiecznych. Na dodatek w czasie wyścigu część zawodników zwłaszcza z dystansu Master i Fan złapał ulewny deszcz. Wszystko to sprawiło, że wyścig w Bodzentynie nie należał do łatwych i mocno dał się we znaki niektórym uczestnikom.


Najszybciej z takimi warunkami na poszczególnych dystansach uporali się:

FAMILY
Patryk Kowalski SPORT SERWIS SANDOMIERZ
Emilia Wolińska IZ SZCZECIN

FAN
Adrian Wawer ETI LKKG LUBLIN
Katarzyna Pakulska ADALIGHT-AREALAMP

MASTER
Dawid Mijas
Klaudia Cichacka BARAN CYCLING TEAM

Dodano: 2018-08-21

Autor: Foto: Jacek Gałczyński / FotoWizje

Tagi: maratony

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.