Zawadzki
Krajowa Fabryka Rowerów i Części Rowerowych Franciszek Zawadzki nie była największa firmą rowerową stolicy. Jednak jej właściciel, pierwszy mistrz Królestwa Polskiego z 1910 roku w kolarstwie wykazywał się wielką rzutkością i szeroka inicjatywą. W okresie I wojny światowej był jedynym na terenach Polski producentem opon. A już w niepodległej ojczyźnie zajął się produkcją obręczy wyścigowych, pedałów, trybów, korb, piast i siodeł rowerowych. Był autorem licznych patentów chroniących w Europie jego rozwiązania regulacji kierownicy, siodełka czy naciągu łańcucha. Rowery Zawadzkiego nie były powszechne ani tanie. W latach '30 produkował ok. 60 rowerów dziennie, a ich cena wahała się od 300 do 350 zł. Turyści i zawodnicy cenili je za solidność i niewielką masę.

Jarząbek
Do mniejszych firm produkujących wyspecjalizowane rowery sportowe należała np. firma Jarząbek L. z Warszawy przy ulicy Żulińskiego 7. Na tym rowerze tuż przed wojną w 1939 roku mistrzostwo polski zdobył Władysław Wandor z Krakowa. Władysław Wandor po wojnie jako trener polskiej kadry pierwszy wprowadził opracowany metodycznie trening, metodę interwałową i bezpośrednio z motocykla nadzorował intensywność treningu. Jest twórcą sukcesu polskich kolarzy w tym historycznego zwycięztwa Stanisława Królaka w Wyścigu Pokoju.

Pieczyński I Rędzia
Powracając do czasów przedwojennych warto zwrócić uwagę na inne manufaktury np. Stanisław Pieczyński - Warszawa, Rynek Bałudzki 9, czy Stanisław Rędzia - Łódź, Rynek Bałudzki 9. Czy zbieżność tych adresów jest przypadkowa nie wiemy. Ale można podejrzewać, że Pieczyński i Rędzia działali w tym samym czasie w Łodzi. Tylko tam znajdował się Rynek Bałucki. Ramy Redzi zbudowane były z rur stalowych, zwijane na bardzo małe średnice. Dlatego konstrukcja była lekka i piękna, ale mało sztywna.

"Wicher"
"Wicher" Polska Fabryka Rowerów i Motocykli Władysław Sierpiński mieściła się przy ul. Kalińskiego 96A i 96 w Łódzi. Założona została jeszcze w roku 1891, dzięki czemu była jedną z najstarszych wytwórni rowerowych w Polsce. Produkowała rowery pod własną marka "Wicher". Koncentrowała się na własnych typach rowerów, dostosowanych do polskich, trudnych warunków drogowych. Skupiła się na wytwarzaniu rowerów dwóch typów: turystycznego szosowego i wyścigowego. Od roku 1910 fabryka opanowała wytwarzanie niemal wszystkich podzespołów rowerowych. Jej produkcja w połowie lat 1920- tych utrzymywała się na poziomie kilkuset rowerów rocznie.

PRL

ZZR
Powołane do istnienia w 1948 roku Zjednoczone Zakłady Rowerowe. skupiały kilka, a potem nawet kilkanaście zakładów produkcyjnych i pomocniczych, zlokalizowanych w różnych punktach Bydgoszczy. Ale na tym nie koniec, bo dochodziły jeszcze zakłady rozsiane dosłownie po całej Polsce. Mieściły się one w oddalonym o 30 km Kowalewie Wielkopolskim odleglejszym Jastrowiu i Wałczu (120 i 130 km od Bydgoszczy), a nawet Czechowicach Dziedzicach czy Poznaniu. Historia tej ostatniej czyli KAZ Romet jest dobrze udokumentowana i świetnie oddaje losy firm związanych z branżą rowerową przed i po wojnie. Przed wojną istniała w Poznaniu Fabryka Elementów i Baterii W. Tomaszewski i S-ka, która w dalszym okresie istnienia posługiwała się nazwą "CENTRA". W 1932r. właściciel firmy "CENTRA" Wacław Tomaszewski, przy istniejącej fabryce baterii utworzył dział metalowy, który rozpoczął produkcję łańcuchów rowerowych, szprych i nypli, dając w ten sposób początek produkcji części rowerowych w Poznaniu. Na skutek upaństwowienia, w czerwcu 1949 r. firmy Wacława Tomaszewskiego, wydział ten wszedł w skład ZZR w Bydgoszczy. W tym okresie w poznańskim Zakładzie w bardzo prostych i prymitywnych pomieszczeniach przy ul. Małe Garbary 8 pracowało 184 osób. Przedwojenną produkcję łańcuchów, szprych i nakrętek kontynuowano do 1951 r. Jak czytamy na www.kaz-romet.com.pl

Równolegle do powyższych zdarzeń, w 1951 roku Zakłady Hipolita Cegielskiego w Poznaniu przekazały, dla nowo tworzącego się zakładu - Żabikowskiej Fabryki Piast Rowerowych w Żabikowie, produkcję piast "Torpedo". Ten Zakład, w 1954 roku został również przejęty przez ZZR. Rowery zostały pobite przez samochody. Pod koniec lat 60-tych w KAZ ROMET rozpoczęto produkcję łańcuchów rozrządu do Fiatów 125p, w 1973 do maluchów, a w latach 90-tych do "cieniasów", Skód i Ład. Wraz z przekształceniem, w dniu 13 lutego 1991 roku wielozakładowego przedsiębiorstwa państwowego Zakłady Rowerowe "ROMET" w Bydgoszczy w jednoosobową spółkę akcyjną Skarbu Państwa, Zakład R-2 w Poznaniu wszedł w jej skład jako Oddział. (...) Z dniem 17.11.2003r. LIMOTS Sp. z o.o. stała się prawnym właścicielem firmy "KAZ-ROMET"

czytamy dalej na stronie www.kaz-romet.com.pl Poza zakładami związanymi z ZZR rowery produkowały także Zakłady Metalowe "Mesko" w Skarżysku Kamiennej.

Nowa szkoła
Ta historia cały czas się tworzy dołączają do niej nowi gracze. Pojawiają się i znikają - normalne tak działa ten świat.
Przypomnijmy, że ponad trzy lata temu, z produkcją własnych ram wystartował ówczesny projektant firmy Dangerous Mike. Dziś po jednozawiasowych ramach z serii DH 1.0, o skoku dochodzącym do 11", pozostało niewiele więcej niż tylko wspomnienie. Projekt ten jednak odbił się głośnym echem w środowisku grawitacyjnych dyscyplin rowerowych. Obecnie projektantów idących tą samą drogą jest o wiele więcej.
Zaprojektowanie oraz wykonanie ramy o "ciężkim" zastosowaniu jest całkiem realne dla każdego kto choć trochę zna się na mechanice rowerowej i projektowaniu komputerowym. Żaden projekt nie ujrzy światła dziennego bez odpowiedniego nakładu funduszy, o czym powinien pamiętać każdy młody konstruktor. Obserwując jak rozwijają się polskie "mini" manufaktury, zauważamy że kolejne konstrukcje są coraz bardziej przemyślane i lepiej dopracowane. Jest to tym bardziej zaskakujące, że spora część młodych konstruktorów nie myśli o produkcji na szeroką skalę. Często zależy im jedynie na zrealizowaniu własnej wizji, oraz zapewnieniu sobie idealnie dopasowanego narzędzia do uprawiania ulubionej dyscypliny MTB. Jednym z takich konstruktorów jest człowiek ukrywający się pod ksywą "Birol". Zaprojektował i wykonał dwie ramy full suspension do FR oraz kilka ultra mocnych komponentów. Ostatnia rama o skoku 200 mm jego autorstwa zasługuje na szczególną uwagę zważywszy na nowatorskie rozwiązania jak szeroka na 100 mm mufa supportu w standardzie BMX'owym oraz główka w standardzie OnePointFive. Bazę tylnego koła można regulować w zakresie 30 mm, a zastosowana oś tylnej piasty to 150x12 mm. W komplecie są też dedykowane jej stery, piasta, suport oraz komplet napinaczy i prowadnic łańcucha. W ostatnim czasie konstruktor z Lublina poświęcił się pracy nad jednopółkowym amortyzatorem o skoku 180 mm i 40 mm goleniach. Do tego widelca ma być zastosowana rura sterowa 1.5" a jego waga prawdopodobnie nie przekroczy 4,5 kg.
Śledząc dokonania młodych, niezależnych konstruktorów trzeba wspomnieć o działalności "Dzikusa". Jego działalność trwa już dobrych parę lat, a szerzej znana jest jego przygoda z firmą NS Bikes. Obecnie skupia się na rozwoju własnej marki, co kosztuje go dużo wysiłku i pracy, o nakładach finansowych nie wspominając. Wśród jego obecnych dokonań znajdują się nie tylko prototypy ram i widelców ale także najrozmaitszych komponentów. Dziełem Dzikusa jest min. dwupółkowy widelec o skoku 250 mm z pełnym tłumieniem olejowym oraz damper z wyprowadzonym zbiornikiem wyrównawczym, a także kilka sztywnych ram i widelców stalowych. Dzięki swojej znajomości obsługi i programowania centrum frezarskiego CNC, Dzikus produkuje też piasty, platformy i mostki. Oczywiście na zamówienie.
Spirit' Bikes z Gdyni może poszczycić się ramą DH o skoku 225 mm. Konstrukcja wykorzystuje wahacz z punktem obrotu zintegrowanym z mufą suportową. To rozwiązanie było już stosowane, w 2006 można się go doszukać w Konie Cowan DS.

Dodano: 2012-06-05

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, zdjęcia: bikeBoard

Tagi: historia roweru

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920