Najbardziej utytułowana zawodowa grupa MTB wszech czasów, Multivan Merida Biking Team, zakończyła swoją działalność. Przed wyścigiem Jelenia Góra Trophy Maja Włoszczowska MTB Race zapytaliśmy Gunn-Ritę Dahle Flesjå o jej formę i plany na przyszłość.

bB: Co robisz, że jesteś w tak fantastycznej formie? Będziesz startowała w następnych igrzyskach?

Gunn-Rita: W moim wieku mogę planować wyłącznie kolejny sezon. Dobra forma to kwestia kochania tego, co się robi. Mam to szczęście, że moja rodzina towarzyszy mi w trakcie zawodów i podróżuje ze mną. To czyni codzienne życie o wiele łatwiejszym i przyjemniejszym. Gdyby oni byli w domu, a ja w drodze byłoby to trudne. Uczyniłam z mojej kariery sportowej sposób na życie. Nadal to kocham! Moim sekretem jest pasja, która musi wciąż być silna.

bB: Gratulacje za cały sezon! Na początku nic nie wskazywało na tak mistrzowską formę. Jak się czułaś w pierwszych miesiącach?

Gunn-Rita: Czułam się w porządku. Myślę, że po prostu miałam trochę pecha, ale generalnie jestem zadowolona z całego sezonu. Moja forma na początku nie była najlepsza, ze względu na fatalny start na Mistrzostwach Świata. Wiesz co się tam wydarzyło [w Novym Mescie zawodniczka kilka sekund po starcie uczestniczyła w kraksie, złamała kierownicę i nie kontynuowała wyścigu – przyp. red.]. To wyrwało mnie z rytmu treningów na wiele tygodni i myślę, że miało wpływ na mój występ w Rio. To brutalna strona sportu.

bB: Twoja przygoda z Meridą jest skończona?

Gunn-Rita: To nie tak, że ja kończę współpracę z Meridą. Po prostu grupa Merida Biking Team się rozpadła. Myślę, że nadal będę jeździć w barwach Meridy, ponieważ wciąż jestem silnie związana z tą marką i teamem. Jednocześnie mam teraz otwarte drzwi. Pojawiło się wiele możliwości, które mnie teraz również kuszą. Myślę, że w najbliższych tygodniach czeka mnie wiele spotkań. Chcę wybrać coś, z czym będzie mi dobrze przez kolejne lata. Chcę, aby kolejny sezon był kontynuacją startów cross country. Mam nadzieję, że będę miała w sobie pasję, żeby powrócić do maratonów. Nie chciałabym się skupiać wyłącznie na cross county. Jest tyle zawodów i festiwali, na które jesteśmy zapraszani każdego roku. To jeszcze jest kwestia do rozważenia, gdzie wystartuję. Dziś rozmawiałam z szefami Meridy. Jest między nami dobry dialog. Nie ma Meridy bez Gunn-Rity, a Gunn-Rity bez Meridy.

Dodano: 2016-09-14
Tagi: Gunn-Rita

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica?
  • Mistrzostwa Europy adventure racing w Polsce
  • Żywienie w kolarstwie górskim
  • Zaburzenie wzorca oddechowego i jego możliwe konsekwencje