W naszym kraju co roku dochodzi do ponad 50-ciu tysięcy wypadków, w których ginie ponad pięć tysięcy osób. Sporą grupę wśród ofiar i rannych stanowią rowerzyści. Do wypadków dochodzi zwłaszcza wczesną wiosną i latem. Rowerzysta w konfrontacji z samochodem nie ma żadnych szans. Coraz częściej pojawiają się więc głosy nad zmianą przepisów w "Prawie o Ruchu Drogowym". Przeczytajcie poniższy tekst i zastanówcie się czy waszym zdaniem proponowane zmiany są potrzebne i wpłyną na poprawę bezpieczeństwa.
Obowiązkowa jazda w kasku?
Od pierwszego numeru miesięcznika bikeBoard, czyli od 1996 roku nawołujemy Was, abyście zawsze jeździli w kasku rowerowym. To może uchronić Wasze zdrowie i życie. Mimo, że kaski rowerowe znacznie potaniały i stały się ogólnie dostępne na drogach wciąż widać niewielu rowerzystów w kaskach. Co pewien czas pojawiają się nawet głosy, że jedynym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie obowiązkowej jazdy w kaskach. Zwolennicy takiego rozwiązania twierdzą, że taki przepis zmniejszyłby bardzo częste i nierzadko śmiertelne obrażenia głowy wśród rowerzystów uczestniczących w wypadkach. Tylko przymus w postaci ustawy może bowiem zmienić obecną sytuację tak jak było w przypadku wprowadzenia ustawy nakazującej zapinania pasów w samochodach. Przeciwnicy takiego rozwiązania tłumaczą, że jazda w kasku w żaden sposób nie wpływa na zmniejszenie liczby wypadków. Ich zdaniem tylko edukacja i poprawa infrastruktury drogowej dla rowerzystów może zmniejszyć liczbę śmiertelnych wypadków wśród tej grupy użytkowników dróg. Sam przepis będzie natomiast ciosem dla sporej części rowerzystów, których po prostu nie stać na zakup kasków. A jakie jest twoje zdanie?
Obowiązkowa polisa OC? 
Kierowcy samochodów niejednokrotnie narzekają na to, że rowerzyści nie posiadają polisy OC a przecież oni również mogą być sprawcami wypadków. Niewielu decyduje się bowiem na jej zakup a tymczasem roczne ubezpieczenie kosztuje tyle co najtańsza dętka rowerowa. "W PZU ubezpieczenie do kwoty 10 tys. kosztuje 8 zł rocznie, czyli tylko 0,08% wartości ubezpieczenia. Póki co nie ma zniżek za jazdę bezwypadkową. Są natomiast zniżki 10-15% przy wykupieniu ubezpieczenia grupowego" - powiedziała nam agentka ubezpieczeniowa firmy PZU S.A. - Maria Kudłacz. Postanowiliśmy sprawdzić z jakimi kosztami będzie musiał się liczyć nieubezpieczony rowerzysta w razie spowodowania wypadku. O przykładową wycenę szkody zapytaliśmy Wojciecha Kuliga - dyrektora serwisu Mercedesa w firmie Sobiesław Zasada Sp. z o. o. "Przy uszkodzeniu tylnego zderzaka, drzwi tylnych, tylnego błotnika i przy konieczności wymiany tylnej lampy w samochodzie Mercedes E 320 TCDI Kombi koszt naprawy wyniesie 3970 złotych, natomiast przy urwaniu i całkowitym zniszczeniu lusterka bocznego trzeba przygotować 1110 zł " - mówi Wojciech Kulig. Polisa OC uchroni nas przed takimi kosztami, ale czy powinna być obowiązkowa? "Nigdzie na świecie - poza Szwajcarią - takiego obowiązku nie ma. Równie dobrze można wymagać OC od pieszych, którzy powodują znacznie więcej wypadków niż rowerzyści. Także policja musiałaby kontrolować rowerzystów z równą powagą jak kierowców samochodów a przecież na razie nie potrafi skutecznie kontrolować rowerzystów jeżdżących bez oświetlenia - uważa koordynator sieci "Miasta dla rowerów"

Dodano: 2010-04-29

Autor: Tekst: Mateusz Nowak,zdjęcia:Miłosz Kędracki

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica?
  • Mistrzostwa Europy adventure racing w Polsce
  • Żywienie w kolarstwie górskim
  • Zaburzenie wzorca oddechowego i jego możliwe konsekwencje