W niedzielę 31 lipca w Wierchomli rozegrano Mistrzostwa Polski w zjeździe. Tytuły mistrzowskie w swoich kategoriach zdobyli: Ania Sojka (kobiety), Maciek Jodko (elita mężczyzn), Szymon Tasz (masters), Mikołaj Wincenciak (junior).
 
Sobota była dniem treningów. Na wyciągu jak również podczas jazdy w dół po trasie, powiewał przyjemny wiaterek. Wystarczyło jednak zatrzymać się na minutę i pot lał się strumieniami. Tego dnia było naprawdę gorąco! Słońce dało się wszystkim we znaki, dlatego napoje chłodzące cieszyły się powodzeniem. Wieczorem prawie wszyscy przyszli na "beforeparty" by uzupełnić braki płynów, po wyczerpującym dniu treningów. Rozmowy towarzyskie dotyczyły głównie: jakie dobrać opony, jak przejechać "pierwsze kamienie" i czy będzie lało czy nie. Impreza z racji rangi zawodów zakończyła się ok. północy i wszyscy poszli grzecznie spać. Mimo to niektórzy obudzili się rano z bólem głowy.
Nieprzyjemny i niebezpieczny wypadek w sobotę miał Artur Miśkiewicz, który został odwieziony karetką do szpitala w Nowym Sączu. Na szczęście nic sobie nie złamał, miał tylko wstrząs mózgu i tego samego dnia wrócił do "obozu" w Wierchomli. Niestety nie mógł wystartować w niedzielę.
W niedzielę o godz. 9.30 odbyło się uroczyste otwarcie Mistrzostw Polski 2005 w downhill'u, a o 10 rozpoczęły się oficjalne treningi na trasie. Każdy zawodnik obowiązkowo musiał przejechać trasę. O godzinie 12 zaczęły się przejazdy eliminacyjne, po których wiadomo było kto będzie walczył o medale.
Przed fianłami niebo zachmurzyło się i słychać było burzę. W Krynicy - czyli o jedną dolinę dalej przeszła burza z gradobiciem. Na szczęście nam "uszło na sucho".
Finały:
W mojej kategorii, czyli "kobiety" stresu nie było, wszystkie łapałyśmy się na pudło. Trzeba było tylko ustalić kolejność. Mimo luzu, dało się odczuć rywalizację, wszystkie miałyśmy nerwy. W efekcie Mistrzynią Polski została Ania Sojka z przewagą 2 sekund nade mną i ok. 20 s nad Patrycją Sołtyszewską.
W kategorii junior, kolejny tytuł mistrza zdobył Mikołaj Wincenciak, który jechał z kontuzjowaną ręką. Drugi był Maciek Bochenek, który stracił 4 sekundy, a trzecie miejsce zajął Arkadiusz Perin. Mikołaj Wincenciak jest obecnie najlepszym juniorem w Polsce ale za rok będzie ścigał się z "prosami" z elity.
W elicie mężczyzn największym pretendentem do tytułu mistrzowskiego był Maciek Jodko. W tym roku został już Mistrzem Małopolski. Dobre czasy w eliminacjach mieli również: Michał Kollbek, Szymon Siara Syrzistie, Michał Śliwa. Grzesiek Zieliński - ubiegłoroczny Mistrz Polski dawno nie pokazywał się na zawodach, operacja kostki wyeliminowała go na kilka miesięcy. W eliminacjach był siódmy.
Wygrał jednak "Joda" z dwusekundową przewagą nad Kollbim. Trzeci był Siara.
Coraz więcej zawodników jeździ w kategorii mastres. Tu również walka była zacięta. Najszybszym zawodnikiem powyżej 30 roku życia był Szymon Tasz - budowniczy Nortszora w Zakopanem. Drugie miejsce zajął Maciek Kościelnicki z Warszawy, a brąz przypadł Mistrzowi Małopolski Jackowi Szalewskiemu.
Wszystkim gratulujemy!

Dodano: 2005-08-04

Autor: Tekst: Justyna Frączek, zdjęcia: Piotr Stalęga

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica?
  • Mistrzostwa Europy adventure racing w Polsce
  • Żywienie w kolarstwie górskim
  • Zaburzenie wzorca oddechowego i jego możliwe konsekwencje