Już 14 Lipca odbędzie się czwarta edycja wyścigu Tatra Road Race. Hasło przewodnie imprezy brzmi : „Hard as Hell” i zapewniamy że jest w pełni adekwatne do tego co przygotował organizator. 124 km i 3250 m sumy przewyższeń na dystansie HELL i 54 km i 1460 m na dystansie HARD, czyni tegoroczne trasy poprowadzone przez malownicze podhale jeszcze trudniejsze niż w latach poprzednich.

Nie będzie to byle wyścig, na który może pojechać każdy i jakoś dowieść się na kole. Oprócz wytrenowania, potrzeba będzie wykazać się ogromną determinacją i odpornością na ból, a boleć będzie i to bardzo. Na profilu nie znajdzie się płaskich fragmentów, jedynie podjazdy i zjazdy, więc tak naprawdę każdy będzie zdany tylko na siebie a największą walkę stoczy we własnej głowie wmawiając sobie że: „Jeszcze tylko parę hopek i meta”.

Na trasach zlokalizowane będą punkty żywieniowe. Trzy dla dystansu HELL oraz jeden dla dystansu HARD. Dodatkowo organizator przewidział specjalne premie, losowanie nagród oraz suto zastawiony bufet na mecie na terenie Hotelu Mercure Kasprowy. Wiemy, że Tatra Cycling Events potrafi zadowolić nawet najbardziej wymagających i jesteśmy pewni że i tym razem nas nie rozczaruje. Limit zgłoszeń został już prawie osiągnięty i wszystko wskazuje na to, że padnie kolejny rekord frekwencji. Szczegóły organizacyjne, mapy i dokładne opisy tras dostępne są na stronie: http://tatraroadrace.com/.

Nasza redakcja wysyła do „piekła” liczną reprezentację a relację z edycji 2016 możecie przeczytać w bikeBoard 4/2017.

Dodano: 2018-07-05

Autor: Tekst: KC, zdjęcia: Wiktor Bubniak

Tagi: szosa

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści