Dzień przed startem Pucharu Świata w Novym Mescie na Morave Trek pokazał światu nowego Top Fuela.
Model zyskał nie tylko poprawioną geometrie ale teraz jest nawet przewidziany do jazdy po ścieżkach nie tylko na wyścigach. Rama ewoluowała w tym samym kierunku co u braci Slash i Remedy. Prosta dolna rura poprawia sztywność, Knock Block zapobiega uderzeniu widelca o ramę a damper nie jest już mocowany tylko do wahacza ale ma punkt podparcia w ramię i jest do góry nogami. Jak na ścignacką maszyne zaskakuje maksymalny rozmiar zębatki-34 zęby ale za to we wszystkich modelach jest sztyca teleskopowa i mieści się opona 29x2,4”. Przedniej przerzutki też się pozbyto a nowy wahacz i położenie dampera pozwoliło zrobić porządek z kablami, które były zmorą starej wersji. Geometria przybrał nowy wymiar. Stromszy kąt podsiodłowy, dłuższy reach i wypłaszczony kąt główki, czyli jak w każdym nowym rowerze. Dzięki Mino Link umieszczonym teraz w krzywce można zmieniać geometrie a skok z tyłu to 115 mm. Z przodu mamy widelce 120 mm. Wszystkie modele napędzają grupy SRAM Eagle. Małe rozmiary nie występują już na kołach 27,5” a więc koncepcja Smart Wheel Size w tym modelu już nie obowiązuje.

Dodano: 2019-05-24

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • lekkie koła do maratonu
  • Road Tour 2019
  • Andy - Apu Wamani
  • testujemy: Fulle XC, Ghost Kato 3.9 AL, KTM X-Strada 20, Trek Madone SLR 9 Disc eTap,Merida Silex 200, Scott Ransom 920