Przepis na oponę z kolcami:
Wywalanie kilku stówek na opony, których używa się raptem dwa miesiące w roku, może delikatnie mówiąc odstręczać. Jest jednak alternatywa - samoróby.
Zbudowanie opon z kolcami wymaga dużo cierpliwości i nie jest powiedziane, że uda się za pierwszym razem. Więc... stara opona lub jak kto woli nowa. Starej nie szkoda , ale w nowej pomiędzy bieżnik schowają się nakrętki i da to lepszy efekt. Potrzebne będą tez śruby np. M4 - będą optymalne, gdyż cieńsze się łamią a grubsze nie chcą wbijać się w lód. Śruba powinna mieć łeb soczewkowy, bądź płaski - jest to kompromis pomiędzy odpornością na wyrywanie z opony a nie przebijaniem dętki. Długość śruby zależy od grubości bieżnika na oponie. Najlepszy efekt uzyskałem przy 4-5mm gwintu nad nakrętką. Dłuższe śruby wyginają się, bo guma opony jest zbyt elastyczna, krótsze nie spełniają swojej funkcji , a przynajmniej nie tak, jak powinny. Potrzebne będą jeszcze podkładki o jak największej średnicy zewnętrznej ponieważ to one przyjmują siły gnące, przekazując je na oponę (umieszczamy je w przerwach miedzy bieżnikiem). Przede wszystkim będą zapobiegać wyrywaniu śrub z opon. Czym większa podkładka tym mniej poddawał się będzie „kolec” w rezultacie wzrośnie komfort jazdy.
Najpierw robimy otwory w oponie, im więcej „kolców” tym większa przyczepność, ale i cięższa opona. Otwory powinny być ciasne, żeby śruby nie wypadły. Na śrubę zakładamy podkładkę, przeciskamy ją przez oponę od środka na zewnątrz, po czym nakładamy drugą podkładkę i przykręcamy nakrętkę. Guma opony działa jak podkładka sprężynowa ,więc nakrętki nie trzeba kontrować. Schemat rozmieszczenia śrub może być dowolny. Sam zastosowałem odstępy 2 cm między śrubami, w czterech rzędach.
Po zamontowaniu wszystkich śrub, oponę należy podkleić starą dętką, żeby łby śrub nie uszkodziły dętki. Waga takiej opony waha się od 1 do 2 kg, wszystko zależy od wagi samej opony i od ilości zastosowanych śrub.
A potem jest... BOSKO. Możemy pozwolić sobie na manewry, o których zimą nawet strach pomyśleć, np. hamowanie przednim kołem na czystym lodzie. Oczywiście „"nie od razu Kraków zbudowano” - nauka chwilę potrwa.
Jest tylko jeden mankament - opory toczenia. Odczujemy je na czystym asfalcie i twardym lodzie, natomiast na twardym ubitym śniegu opony te pokażą na co je stać. Samoróbki to alternatywa dla drogich markowych opon zimowych. Ja na swoim wyrobie przejeździłem 4 sezony, nierzadko jeżdżąc po szkodliwych dla kolców powierzchniach - betonie czy asfalcie. Oto cała wielka tajemnica przyczepności. To tylko jeden ze sposobów na kolcowanie opony. Wszystko zależy od pomysłowości twórcy. (Radzi mechanik rowerowy Karol Michalec).

Dodano: 2008-02-28

Autor: Tekst: D.Klawczyński, zdjęcia: D. Klawczyński, P.Spychała

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica?
  • Mistrzostwa Europy adventure racing w Polsce
  • Żywienie w kolarstwie górskim
  • Zaburzenie wzorca oddechowego i jego możliwe konsekwencje