...Narciarze, miłośnicy deski, panczeniści, hokeiści, dzieciaki... i pewnie znalazłoby się jeszcze sporo wielbicieli białego puchu czy lodu, słowem zimowych atrakcji. A my, rowerzyści jej nie lubimy? Większość odpowie, że jest do bani, bo zimno i rower już dawno zapadł w sen zimowy gdzieś pod ścianą w kącie schowany. Ludzie - zima jest OK! Jeździliście kiedyś rowerem po lodzie?
Wielka tajemnica przyczepności - opony zimowe
W dobrych sklepach rowerowych dostępne są zimowe opony rowerowe o różnym przeznaczeniu. Występują w rozmiarach 26 i 28 cali. Co by nie mówić, jazda na nich sprawia, że zakochujemy się w zimie. Są drogie, bo ceny zaczynają się od 100 zł. Opony zimowe dzielą się na dwa rodzaje - z kolcami i bez. Zwykłe, pozbawione kolców „zimówki” charakteryzującą się wysokim, rzadko rozstawionym agresywnym klockiem bieżnika. Do opon tego rodzaju zaliczam np. Maxxis Wet Scream czy Michelin DH MUD. Tego typu rozwiązania zapewniają dobra trakcje roweru na sypkim i ubitym śniegu, błocie itp. W przypadku jazdy po czystym lodzie polecam prawdziwe żylety, czyli wszystko co najeżone metalowymi pinami. Wśród „kolczastych” rozróżniamy opony o mniej lub bardziej agresywnych kolcach w zależności do dedykacji. Poszczególne modele występują zazwyczaj w co najmniej dwóch wersjach - z różną ilością kolców. Na ubitym śniegu wystarczą bardziej wypośrodkowane delikatnie podkute opony z krótkimi, ledwie wystającymi pinami. Kolce są specjalnie rzadziej rozstawione, zazwyczaj bliżej krawędzi opon, co pomaga w trzymaniu na zakrętach a na gołym asfalcie jedzie się niemalże jak na klasycznych oponach (oponą o podobnej charakterystyce jest np. Kenda Klondike). Na gołym lodzie wystarczy wypuścić nieco powietrza, aby krawędzie opon złapały kontakt z podłożem. Do ostrej zimowej jazdy np. snowdownhillu lub przy nawierzchni mocno oblodzonej przydają się opony najeżone dłuższymi i gęsto usianymi kolcami. Warto wiedzieć, że czasami wystarcza tylko jedna taka opona, założona na przednie koło. Spośród producentów opon z kolcami przodują Continental, Nokian oraz Schwalbe.
Należy pamiętać, że przed poślizgiem na lodzie czy śniegu w stu procentach nie zabezpieczy żadna opona. W przypadku poślizgu przedniego koła, nie należy hamować przednim hamulcem czy wykonywać gwałtownych ruchów - po prostu należy pozwolić rowerowi sunąć w wybranym przezeń kierunku, można wręcz skierować w tamtą stronę kierownicę. Wszelkie ewentualne poślizgi należy korygować umiejętnym używaniem tylnego hamulca.
*Kenda Klondike 26x1,95” - masa 1020 g (w zależności od ilości kolców), wersje 100/300 kolców, cena: 140 zł
*Continental Spike Claw 26x2,1” - masa: 840-900 g, 120/240 kolców, cena 125/172 zł
*Nokian Hakkapelitta 26x1,9” - masa: 820/880,106/240 kolców, cena 139/199 zł
* Michelin DH Mud 3 26 x 2.20” - masa: 1150g, nie posiada kolców
* Maxxis Wet Scream DH 26 x 2.20 - masa: 1225g, nie posiada kolców
* Schwalbe Ice Spike 26 x 2.10 - masa: 980g pomimo sporej ilości kolców!

Dodano: 2008-02-28

Autor: Tekst: D.Klawczyński, zdjęcia: D. Klawczyński, P.Spychała

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.