Ostatnie sezony pokazały, że rozziew pomiędzy sprzętem, jakiego używają zawodowcy i amatorzy znacznie się powiększył.

Naciski producentów rowerów na zmiany przepisów dotyczących obniżenia dopuszczalnej masy, jak na razie nie przyniosły efektów, choć Federacja od czasu do czasu sygnalizuje wolę zastąpienia tej zasady bardziej współczesnym rozwiązaniem. Pamiętacie taką reklamę, na której kolarze z zazdrością oglądają tarczówki niedozwolone w zawodowym peletonie?


Od kilku lat mówiło się, że hamulce tarczowe zostaną zalegalizowane, no i wreszcie stało się. W minionym sezonie testy przeprowadzano w czasie wybranych wyścigów World Tour, a w sezonie 2016 UCI rozszerza próby stosowania tarczówek na zawodowe wyścigi kontynentalne i kobiece. Nie jest to jednoznaczne ze zgodą UCI na ich stosowanie, ale jest to zapowiedź legalizacji na rok 2017. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie. Federacja będzie obserwowała, jak wprowadzenie hamulców tarczowych wpłynie na bezpieczeństwo w peletonie. Czy zwiększy się liczba kraks lub wypadków w górach, a może wręcz przeciwnie. UCI stwierdza, że tylko podczas wyścigów można ocenić skuteczność tarczówek oraz ich bezpieczeństwo. Zapytaliśmy Przemysława Niemca, naszego wybitnego szosowca, co myśli o wprowadzeniu hamulców tarczowych. Jestem właśnie po zgrupowaniu, gdzie mieliśmy wykład właśnie na temat hamulców tarczowych. Moim zdaniem wprowadzenie tarczówek to (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 1-2/2016

Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2016-01-11

Autor: Tekst: Kuba Chryczyk

Tagi: szosa, hamulce tarczowe

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica?
  • Mistrzostwa Europy adventure racing w Polsce
  • Żywienie w kolarstwie górskim
  • Zaburzenie wzorca oddechowego i jego możliwe konsekwencje