Po 18 latach wspierania polskiego kolarstwa firma CCC wchodzi jako sponsor do grona najlepszych drużyn kolarskich. Ekipa CCC Team jest przedłużeniem BMC Racing Team. Przez lata polscy kibice marzyli o tym, aby mieć własną ekipę w elitarnym World Tourze.

W 2019 r. pomarańczowe koszulki staną na starcie największych wyścigów świata, ale czy fani mają prawo popadać w hurraoptymizm? Wejście do World Touru nie jest zwieńczeniem drogi, a tylko kolejnym etapem w drodze na szczyt.

CCC Team w WorldTourze

Warto nadmienić, że za drużyną CCC Team stoi osoba Dariusza Miłka, biznesmen, który od 2000 r. inwestuje w kolarstwo własne pieniądze. Przez 18 lat sponsorowana przez niego drużyna przebyła daleką drogę od krajowej ekipy do jednej z najlepszych drużyn drugiej dywizji. CCC Team wyprzedzało inne ekipy pod względem obsługi oraz infrastruktury. Mało kto mógł się poszczycić ciężarówką serwisową i autobusem, które tworzyły najnowocześniejszą flotę kolarską.
Do tej pory CCC Team brylowało na krajowym podwórku, ale równocześnie podejmowało walkę na arenie międzynarodowej. „Pomarańczowi” trzy razy stawali na starcie Giro d’Italia, a także w takich wyścigach z kalendarza World Tour jak Mediolan-San Remo, Volta a Catalunya, Tour de Suisse, Vattenfall Cycclasics, Ronde van Vlaanderen oraz Il Lomardia. Z sezonu na sezon drużyna osiągała coraz lepsze rezultaty, była coraz bardziej rozpoznawalna, a pomarańczowy kolor w peletonie od razu kojarzył się z polską ekipą CCC Team. Firma CCC Team została sponsorem tytularnym jednej z najlepszych grup World Tour (wcześniej sponsorowanej przez BMC), zarządzanej przez amerykańską firmę Continuum Sports, którą prowadzi Jim Ochowicz. Continuum Sports pozostało podmiotem zarządzającym zespołem, a Ochowicz jego dyrektorem generalnym. Bardzo ważną funkcję w ekipie, menedżera ds. sportowych, pełni jednak Piotr Wadecki. Firma CCC Team, jako główny sponsor faktycznie ma spory wpływ na funkcjonowanie zespołu – stąd część sztabu i kilku kolarzy pracuje w CCC Team, a licencja jest polska.


Pod dyktando GVA

Do finalizacji rozmów doszło w lipcu ubiegłego roku, więc dość późno jak na kolarskie realia. Niestety, nie udało się utrzymać kilku czołowych zawodników dotychczasowego mocnego składu. Pierwszeństwo angażu mieli zawodnicy, którzy zaufali szefowi BMC Racing Team – Jimowi Ochowiczowi – i nie podpisali kontraktów z innymi ekipami, oraz kilku zawodników z CCC Team Sprandi Polkowice. Pozostałe transfery nie są wzmocnieniami z najwyższej półki, ale jak na skład „budowany naprędce” nie wygląda to najgorzej.

(...)


Cały test znajdziecie w bikeBoard 3/2019. Możesz też kupić e-wydanie.

Dodano: 2019-03-18

Autor: Tekst Tomasz Bojanowski, zdjęcia: Chris Auld Photography

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • ekwipunek dla młodego kolarza
  • Epicka Czwórka - cztery dni wyścigów MTB
  • skuteczności diet niskowęglowodanowych