Pamiętacie kontrowersje wokół wygranej Fabiana Cancellary w Paris-Roubaix oraz Tour de Vlaanderen w 2010 r.? Kolarz został oskarżony o użycie silnika ukrytego w ramie. Wątpimy, aby sportowiec tego formatu chwytał się tak ryzykownego fortelu, aczkolwiek od kilku lat jest to technicznie możliwe za sprawną austriackiej firmy kiedyś pod nazwą Gruber obecnie Vivax-Assist. Sercem rozwiązania jest kompaktowy silnik montowany w rurze podsiodłowej, przekazujący bezpośrednio moment obrotowy na oś suportu. Zasilany jest z akumulatora zakamuflowanego w specjalnym bidonie, natomiast w wersji City i MTB - w torebce podsiodłowej. Pozostałe elementy zestawu to jednostka sterująca oraz przycisk-włącznik, umożliwiające dostosowanie prędkości obrotowej silnika. Masa całości to jedyne 1,8 kg, co czyni produkt najlżejszym napędem dla E-Bike’a na rynku. Firma oferuje również gotowe rowery z tym rozwiązaniem. Grupa docelowa? Początkujący kolarze z ambicjami na dłuższe trasy i osoby na rehabilitacji. A co z kolarzami Pro Tour? Po aferze FabianGate chyba stronią od takich gadżetów.

Dodano: 2014-01-31

Autor: Tekst: bikeBoard (GS)

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

    Piszemy m.in. o:
  • Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica?
  • Mistrzostwa Europy adventure racing w Polsce
  • Żywienie w kolarstwie górskim
  • Zaburzenie wzorca oddechowego i jego możliwe konsekwencje