Chociaż nie można powiedzieć, że sezon XCO się definitywnie skończył, to najważniejsze imprezy mamy już za sobą. Sprawdzamy, co działo się na pucharowych trasach, kto potwierdził świetną swoją dyspozycję, a kto zaskoczył… pozytywnie lub nie.

Lenzerheide, Szwajcaria. Ojczyzna dwóch kolarskich znakomitości, czyli Nino Schurtera i Jolandy Neff, dzierżących tytuły mistrzowskie z 2017 roku... i już możecie sobie wyobrazić, jak wiele emocji towarzyszyło kolejnemu starciu o tęczowe koszulki.

Wielu kibiców śledzących kobiece zmagania w XCO zadawało sobie pytanie: czy Jolanda Neff obroni tytuł mistrzyni świata i wywalczy ponownie złoto? A może Dunka Annika Langvad? A my – Polacy – dodawaliśmy: a może nasza Maja Włoszczowska?

Tymczasem młodziutka Amerykanka Kate Courtney zaskoczyła niejednego kibica i eksperta, sięgając po zwycięstwo jako czwarta w historii cross-country obywatelka USA, pierwsza od czasu złotego medalu Alison Dunlap w 2001 roku.


Do ataku jako pierwsza tego dnia przystąpiła Langvad, wyrabiając sobie przewagę nad goniącymi ją Courtney i Batty. Dunka wydawała się kontrolować wyścig z 35 sekundami w kieszeni. Courtney zgubiła Batty na czwartym okrążeniu i ruszyła w pogoń za Langvad, która straciła trochę czasu przez upadek. Z tego duetu zaatakowała Amerykanka i urwała bardziej doświadczoną zawodniczkę, by wjechać na metę z przewagą 47 sekund i zadziwiać kolejnych pasjonatów XCO szukających wyników w internecie.

Jesteśmy dumni także z dziewczyn ścigających się na co dzień w Kross Racing Team. Jolanda Neff i Maja Włoszczowska pojechały bardzo dobry wyścig.

(...)

Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 10/2018. Możesz też kupić e-wydanie.

Dodano: 2018-10-25

Autor: Tekst: Karolina Halejak; zdjęcia: Jochen Haar, Matthew DeLorme, Piotr Staroń

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

  • Sportful Dolomiti Race
  • Rajdy dla Frajdy 2018
  • Jazda na rowerze a smog
  • Jak przygotować rower do sezonu zimowego?
  • Sygnalizacja w garści