Boutique rowerowy ROWER-POWER przygotowuje się do wydania KALENDARZA Z ROWERAMI ZABYTKOWYMI na rok 2018.

Będzie to pierwszy rowerowy kalendarz ścienny na rynku polskim: format A3, na każdy miesiąc 1 strona, druk dwustronny, papier 250 g, połysk.


W kalendarzu będą zamieszczone zdjęcia rowerów zabytkowych firm:


polskich - Kastor (1934 r.), Kamiński (1934 r.), Mesko (1962 r.)

niemieckich – Opel (1926 r.), Dürkopp (1934 r.), Brennabor (1922 r.), NSU (1954 r.)

francuskich – Peugeot (1900 r.), Griffone (1934 r.)

angielskiej New Hudson (1927 r.)


Wraz ze zdjęciami osób w strojach z epoki. Przy każdym rowerze będzie podany jego opis.


W kalendarzu znajdą się także zdjęcia rowerów sportowych. Bohaterem lutego będzie angielski New Hudson ważący zaledwie 11,5 kg, który mógł służyć zarówno do jazdy szosowej, na czas jak i torowej. Z kolei kwiecień będzie należał do francuskiego Griffona (Sępa), który był w swoim czasie ogromnie popularny dzięki wyścigowi Tour de France.


W listopadzie pojawi się sportowo-turystyczne Peugeot z 1900 r., najstarszy rower w tym wydaniu kalendarza.


STANDARDOWA CENA KALENDARZA TO 39,00 ZŁ + 11,00 ZŁ KOSZTÓW PRZESYŁKI


Planowany termin ukazania się kalendarza na rynku to 17 LISTOPADA.


Do 16 LISTOPADA można się zapisać na kalendarz z 10% RABATEM. Dodatkowo osoby, które do poniedziałku 30 października godz. 24:00 zapiszą się na kalendarz WEZMĄ UDZIAŁ W LOSOWANIU 2 T-SHIRTÓW ZE ZDJĘCIEM ROWERU PEUGEOT Z 1900 R. i 2 WORKÓW-PLECAKÓW z tymże rowerem.


SZCZEGÓŁY AKCJI PROMOCYJNEJ na fanpage’u:
https://www.facebook.com/BoutiqueRowerowyRowerPower/


W jego kalendarium znajdą się terminy najważniejszych rowerowych imprez sportowych MTB i szosowych oraz turystycznych odbywających się w r. 2018 na terenie całej Polski.


Będzie on dostępny w sprzedaży w SKLEPIE INTERNETOWYM: http://ROWER-POWER.dawanda.com oraz w dobrych sklepach i kawiarniach rowerowych na terenie całego kraju.


ZDJĘCIA Z SESJI DO KALENDARZA na Pintereście
https://pl.pinterest.com/butiquerowerowyrowerpower/


Modelki i modele:


Alicja Wielińska

Uczę się w IV LO w Poznaniu na profilu psychologicznym i w przyszłym roku czyha na mnie matura. W 2016 r. byłam w finałowej 10 konkursu Wielkopolska Miss Nastolatek, dzięki czemu brałam udział w pokazie francuskich i polskich projektantów w Paryżu.
Zajmuję się modelingiem od 3 lat i niezmiernie się ucieszyłam z faktu, iż będę miała możliwość brania udziału w sesji dotyczących rowerów, na których spędziłam całe dzieciństwo.
Urodziłam się w małej miejscowości otoczonej lasami i polami. Kąpałam się w jeziorach, biegałam po ulicach. Wychowując się w takich klimatach nie ma możliwości nie lubić otaczającej nas przyrody, szczególnie tak bogatej. Od dziecka wraz z rodzicami i siostrami zwiedzaliśmy pobliskie lasy i okolice jeżdżąc na rowerze. Była to dla nas chwila wyciszenia i radości z tego co mamy "za darmo", ucieczka od rzeczywistości. Rower jest mi bliski od zawsze, lubimy się nawzajem i zawsze znajdziemy dla siebie czas, żeby na chwilę uciec.


Anna Gorońska
 

Pasją do zabytków zaraził mnie mój tata. Od samej maleńkości wychowywałam się w otoczeniu motorów i samochodów. Dla taty jest to cały świat - jego wielkie hobby połączone z pracą. Na początku nic sobie z tego nie robiłam, lecz z czasem coraz bardziej zaczęłam dopytywać i się interesować. Przełomowym wydarzeniem był udział w RetROWERiadzie – Ogólnopolskim Zlocie Miłośników Rowerów Zabytkowych odbywającym się od roku 2012 w Poznaniu. Okazało się, że styczność z zabytkami może być całkiem interesująca. Dzięki temu na chwile udaje nam się przenieść w trochę inne czasy, bez telewizorów, komórek, internetu, gps, nawigacji itd. .. Poznajemy dawne techniki i rozwiązania.  Wszystko jest takie proste i nieskomplikowane... Cały czas uczę się razem z mężem tego wszystkiego... Zaczynamy również przygodę z zabytkowymi autami startując również w rajdach samochodowych. To daje prawdziwą frajdę i satysfakcję.
 


Michał Klonowski

Historia mojego zainteresowania renowacją rowerów zabytkowych rozpoczęła się od nabycia na bazarze wraku przedwojennego roweru polskiej produkcji. Była to damka, tzw. „łabędź”. Moją uwagę przykuł unikatowy kształt ramy oraz charakterystyczne dla minionej epoki elementy konstrukcji i podzespoły, dziś w masowej produkcji nie stosowane. Zapragnąłem przywrócić rowerowi jego dawną świetność, by dawał przyjemność z jazdy oraz wzbudzał podziw i cieszył oko przechodniów. W ten sposób zrodziła się pasja oraz pomysł na dodatkowy zarobek. Utarty schemat działań: unikatowych rowerów poszukuję na aukcjach internetowych, bazarach oraz przeszukując wszelkie możliwe zakamarki, strychy oraz piwnice. Rowery poddaję renowacji, której stopień uzależniony jest od stanu kompletności i ogólnej kondycji znalezionego egzemplarza. Nieraz kończy się na odświeżeniu lakieru, chromowanych elementów, regeneracji podzespołów napędowych, a czasem na budowie roweru od podstaw, gdy dysponuję jedynie oryginalną ramą i obręczami kół. Swoje działania uwieczniam i opisuję na facebook-owym profilu Renovatio Design, gdzie każdy może przyjrzeć się postępom prac oraz dowiedzieć czegoś więcej o mojej działalności. Dokładam wszelkich starań by rower był bezpieczny, funkcjonalny oraz designem nawiązywał do klasycznej formy.



Jolanta Joks

Lat kilka temu wstecz, nabyłam rower do celów rekreacyjnych. Miał być sposobem na przeciwdziałanie negatywnym skutkom siedzącego trybu życia. W założeniu była prędkość spacerowa, odległość do najbliższego jeziora i z powrotem. W miarę upływu czasu, zwiększało się i tempo, i dystans. Dojechałam do wielu uroczych zakątków w kraju i na świecie. Zwiedziłam rodzimą Wielkopolskę, ścianę wschodnią (polska egzotyczna), trochę Dolnego Śląska, Ziemi Lubuskiej i Pomorza. Zdarzyły się też i dłuższe wyprawy europejskie: Hiszpania (camino), Ukraina, Mołdawia, Rumunia, Belgia i Holandia – królestwo rowerzystów. Turystyka rowerowa, okazała się być dla mnie najlepszą formą spędzania wakacji. Zdrową , ekologiczną, ekonomiczną. Ale nade wszystko, najbardziej efektywnym i efektownym sposobem docierania do ciekawych miejsc, żyjących tam ludzi i poznawania lokalnych kolorytów.



Marek Danielak

Turystyką rowerową interesuję się od dłuższego czasu. Początkowo były to lokalne wycieczki w obrębie powiatu poznańskiego, szlakami zawierającymi się w ramach Wielkopolskiego Systemu Szlaków Rowerowych. Wówczas za cel obrałem sobie przejechanie części z nich. Do najbardziej lubianych przeze mnie należą Nadwarciański Szlak Rowerowy (oba odcinki) oraz Szlak Stu Jezior, prowadzący przez pojezierze sierakowskie, najpewniej ze względu na malowniczość krajobrazu mijanego po drodze. Później, w czasie wakacji, wraz z przyjaciółmi wybrałem się w podróż nad polskie nadmorskie wybrzeże, to była wspaniała przygoda, gdyż jadąc mniej uczęszczanymi drogami, mijaliśmy wiele ciekawych miejscowości. Ze względu na panujący momentami upał i skwar, niejednokrotnie za dnia szukaliśmy ochłody, natomiast parliśmy do przodu po zapadnięciu zmroku. Dobrze pamiętam zachód i wschód słońca witany na pojezierzu pomorskim, mocno świecące gwiazdy na niebie, które oślepiając mnie zastępowały mi latarnie na drodze w czarnym jak sadza lesie, dwu metrowego dzika, który przebiegł szlak i potknął się dosłownie przed moim rowerem. Dotarłszy po czterech dniach do celu jakim był Kołobrzeg, na liczniku widniało prawie 400 km. Poza sezonem rower towarzyszy mi na co dzień, chociażby w codziennym dojeździe do pracy. Nieraz, mimo niesprzyjającej pogody, wolę wsiąść na swoje dwa kółka i mieć pewność, że dojadę na czas, na miejsce i na pewno. Na zakończenie dodam, że wycieczki rowerowe dedykuje wszystkim tym, którzy są żądni przygód, chcą się poczuć wolni, być zdrowi i cieszyć się urokami otaczającej nas przyrody.

Dodano: 2017-10-26

Autor: Źródło: IC! INSPIRED BY CYCLING

Tagi: 2018

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1