Jesteś tutaj: Strona Główna > Sport i Raporty > Sport > Der Bergruft:... rejestruj zaloguj

zostań fanem

Der Bergruft: najbardziej inspirujące wyścigi świata


Podobno jest kilka rzeczy, które trzeba zrobić w życiu: spłodzić syna, posadzić drzewo, udać się do Mekki... A co takiego powinien zrobić rowerzysta choć raz w życiu? Backflipa? Niektórzy mogliby go zrobić pierwszy i ostatni raz, ale są przecież wyzwania, które mogą na całe życie zmienić optykę zza kierownicy. Wydarzenia, które raz na zawsze określą, co to znaczy daleko, ciężko, czy stromo. Mając w głowie takie definicje, znacznie łatwiej sprostać innym wyzwaniom. Nie tylko rowerowym. Ilość imprez rowerowych, pozwalających na ściganie się na rowerach górskich rośnie z roku na rok, pojawiają się nowe, egzotyczne miejscówki. Wulkany Patagonii, doliny Gór Skalistych, stepy Mongolii, piaski Australii czy Afryki, wreszcie nasze europejskie Alpy i Karpaty... Jak się tak nad tym dobrze zastanowić, każde z nich jest w zasięgu. Poważnie. Wystarczy dobrze i realistycznie określić datę i sposób dotarcia na start.. Magicznego momentu, w którym wchodzisz do sektora i patrzysz jak sędzia sczytuje Twój numer i życzy powodzenia w największej przygodzie Twojego życia. Większość z Was zaraz się oburzy, że przecież to są koszty, albo że trzeba mieć megaformę, dużo czasu itd. (...)

Po pełen tekst artykułu zachecamy do sięgnięcia po papierowe wydanie bikeBoard 10/2011 (gdzie kupić)

2011-10-31 | Tekst: Zbyszek Mossoczy, współpraca Paulina Giża, Miłosz Kędracki

Komentarze użytkowników

Musisz być zalogowany aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy