W miniony weekend Bike Maraton zatrzymał się na wakacyjny przystanek w Bielawie i rozłożył się obozem w miejscu tak atrakcyjnym, że aż żal wyjeżdżać. Jezioro Bielawskie, rozległe tereny wypoczynkowe i rekreacyjne, nowe kąpielisko, góry wznoszące się tuż obok – wszystko to ma swój urok i sprawia, że Bielawa powoli staje się już klasykiem Bike Maratonu i trudno sobie ten cykl wyobrazić bez niej.

Jak zwykle w Bielawie dopisała frekwencja, o którą, w środku sezonu urlopowego, można się czasem pomartwić. Tu jednak martwić się nie trzeba – na starcie stanęło prawie 1100 osób – w tym zawodnicy z Czech, Niemiec i Ukrainy. Równolegle do dorosłego Bike Maratonu toczyła się rywalizacja w ramach zawodów dla dzieci – tu również emocje były całkiem spore, a ilość uczestników duża, nie wspominając o kibicach ;-)


Sportowych emocji w Bielawie nie zabrakło, a pierwsza porcja pojawiła się szybko, bo już na mecie najkrótszego dystansu: oto w kategorii OPEN wygrywa – wciąż opromieniona blaskiem brązu warszawskich MP w XC – Aleksandra Podgórska (SGR Specialized), przed kolegą z teamu Mikołajem Dziewą i Łukaszem Huzarskim (Huzar Bike Academy). To na pewno jedna z większych niespodzianek sezonu i pewnie jedno z ważniejszych wydarzeń w polskim MTB w tym roku. Wśród pań drugie miejsce na mecie zajęła Paula Bernaczek (UKS Kusy Bardo), a trzecie Marta Garnek (Dream Bike Bielawa). Na MEGA znów pokazał się z dobrej strony Filip Helta (SGR Specialized), który wygrał przed Tomaszem Dygaczem (Taurus 30 Cycling Team) i Maciejem Pitachem (Dar-bud Team). W klasyfikacji kobiet pierwsza na mecie jest Joanna Ignasiak (Mitsubishi Materials MTB Team), druga Nadia Kolomiets (Ghost Team Ukraine), a trzecia Anita Kaputa ( KKW Superior Wałbrzych).


GIGA w Bielawie to wyścig, który trudno porównywać z innymi w sezonie. Długi, wyczerpujący, kondycyjny, wymagający dobrego przygotowania, konsekwencji i cierpliwości, ze sporym przewyższeniem.


Z sytuacji na międzyczasach długo trudno było wywróżyć ostateczne wyniki, choć oczywiście można było mieć pewne podejrzenia i to całkiem uzasadnione.


Zwycięstwo dowiózł do mety Piotr Brzózka (JBG2 Proffesional MTB Team), drugi był teamowy kolega Mariusz Michałek, a trzeci Czech Michal Kanera (Ghost Team). Przez cały czas i przez wszystkie kilometry najdłuższego dystansu tempo było równe i mocne, a rywale po prostu po kolei odpadali. W elicie kobiet pierwsze miejsce dla Karoliny Sowy (72D Windsport Powered by Oshee), drugie dla wracającej na trasy BM po kontuzji Anety Imielskiej (MTB Votum Team Wrocław), a trzecie dla powracającej na wysokie lokaty Katarzyny Galewicz.


Na celowniku Bike Maratonu mamy teraz Obiszów. Startujemy tam już 6 sierpnia.

Dodano: 2017-07-24

Autor: Źródło: Bike Maraton

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później