Od lat na całym świecie działają tzw. Masy Krytyczne - zrzeszenia rowerowych entuzjastów - tworzone, by zwracać uwagę na obecność rowerzystów na drogach.
W Polsce ruch ten działa dość prężnie. Przy różnych okazjach uczestnicy Mas Krytycznych wsiadają na rowery i, oddając się swojej pasji, informują opinię publiczną o problemach związanych z polityką władz lokalnych w zakresie infrastruktury rowerowej. Wydarzenia te organizowane są w formie zgromadzeń. Warunkiem odbycia się przejazdu jest uprzednie zawiadomienie właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta wraz ze wskazaniem szczegółów przejazdu. Idea organizowania tych okolicznościowych przejazdów została jednak ostatnio mocno podważona przez władze Poznania. W czerwcu br. odmówiły one uznania „Wielkiego Przejazdu Rowerowego” za zgromadzenie w rozumieniu Prawa o zgromadzeniach. Władze argumentowały, że art. 7 ust. 2 pkt 3 prawa o zgromadzeniach mówi o „przejściu” nie zaś o „przejeździe” uczestników zgromadzenia. Dlatego też Masa Krytyczna nie mogła zostać uznana za zgromadzenie w rozumieniu art. 57 Konstytucji, ale za „inną imprezę”, o której mówi art. 65 Prawa o ruchu drogowym. Takie jej zakwalifi kowanie, nakładało na organizatorów konieczność uzyskania zgody w formie decyzji administracyjnej wydawanej w drodze sformalizowanego postępowania regulowanego przepisami Prawa o ruchu drogowym. Tym samym poznańska impreza została potraktowana tak samo jak zawody dla dzieci na rowerach czy też wyścigi kolarskie, czyli imprezy, którym przyświeca cel współzawodnictwa i rekreacji, a nie udziału w dyskusji publicznej na ważne społecznie tematy. Ostatecznie ze względu na niechęć poznańskich władz, uczestnicy czerwcowej imprezy zamiast przejechać wyznaczoną trasę, przeszli ją, prowadząc swoje jednoślady. W takich okolicznościach organizatorzy lipcowego przejazdu zwrócili o pomoc do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W odpowiedzi, Fundacja wystosowała pismo do prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego, w którym zaapelowała o uznanie imprezy za zgromadzenie w rozumieniu Prawa o zgromadzeniach. Inicjowanie wydarzeń, których przesłaniem jest zwrócenie uwagi na problem społeczny, np. prawa rowerzystów, należy rozpatrywać w kategoriach korzystania z wolności zgromadzeń. Idea przyświecająca okolicznościowym przejazdom tkwiąca w konieczności przypominania władzom o niedostatkach infrastruktury rowerowej czy też upowszechnianiu ekologicznych środków transportu, obliguje władze do zapewnienia ich uczestnikom możności korzystania z wolności zgromadzeń chronionej w art. 57 Konstytucji i art. 11 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ze względów politycznych, rola tego typu inicjatyw jest nie do przecenienia. Dźwięk dzwonków rowerowych, miganie światełek to tuba, przez którą rowerowa społeczność przypomina władzy samorządowej o konieczności rozwiązywania problemów transportu miejskiego. Tak więc bez wątpienia Masa Krytyczna powinna być uznawana za zgromadzenie - w pełnym, konstytucyjnym znaczeniu tego słowa. Problem braku zrozumienia przez władze, jaka jest różnica między zgromadzeniem a rajdem, czy zawodami dla dzieci nie jest nowy. Zajmował się nim Trybunał Konstytucyjny w sprawie, która powstała na kanwie zakazu Parady Równości 2005. Wtedy władze Warszawy wymagały od organizatorów uzyskania zezwolenia na zajęcie pasa ruchu drogowego - właśnie na podstawie art. 65 Prawa o ruchu drogowym. Trybunał w wyroku z 18 stycznia 2006 r. (K 21/05) wyraźnie wskazał, jaka jest różnica pomiędzy zgromadzeniami - mającymi zazwyczaj charakter polityczny i organizowanymi w celu wyrażenia określonego poglądu, a zawodami czy wyścigami - mającymi charakter rekreacyjny i będącymi przeważnie politycznie neutralnymi.

Dodano: 2009-10-31

Autor: Tekst: dr Adam Bodnar, mgr Artur Pietryka, Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1