Staropolska mądrość ludowa mówi, że kto pracował w lecie, temu powie wrzesień. Świetnie sprawdziło się to podczas przedostatniego maraton w sezonie, a zarazem pierwszego tej jesieni.

W piękną, pogodną sobotę kilkuset zawodników zameldowało się tym razem w mazowieckiej Mławie, mieście z bogatą historią. Jak się okazało, historia miała znaczenie także dla przebiegu całych zawodów. Najlepiej spisali się ci, którzy począwszy od kwietnia wylewali z siebie siódme poty. Mimo że maraton w Mławie to już końcówka tegorocznych zmagań, to najmocniejsi zawodnicy Mazovii nie potraktowali go ulgowo ani nie uskarżali się na brak sił lub zmęczenie. Wręcz przeciwnie: zarówno oni, jak i pozostała część peletonu wręcz buzowała od pozytywnej energii. Dokazujące słońce, przyjemna jak na październik temperatura i mieniące się jesiennymi kolorami okoliczne lasy zachęcały do wysiłku.



Kusiła też trasa, jak zwykle dopracowana w najdrobniejszych szczegółach przez Cezarego Zamanę. Tym razem na zawodników czekały leśne podjazdy, znienacka wyrastające w gąszczu drzew i niejednokrotnie zmuszające do prowadzenia roweru. Zaraz jednak trzeba było znów wskakiwać na siodełko, by nie stracić kontaktu z rywalami i mknąć krętymi ścieżynami. Spore wrażenie robiła też przeprawa przez rzekę Mławkę, wymagająca od rozpędzonych kolarzy niemałej uwagi. „Trasa obfitowała we fragmenty podnoszące adrenalinę. Można się było na niej dobrze bawić. Ale ci zawodnicy, którzy walczyli o zwycięstwo, musieli dać z siebie sporo, by osiągnąć przyzwoity rezultat na mecie” – opowiada dyrektor sportowy cyklu Mazovii, Cezary Zamana.



Triumfy odnotowali kolarze, którzy mocną formę prezentują od początku sezonu. Na dystansie Giga zwyciężył Michał Wyżlic, który 65 km przejechał z czasem 2:42:07. Drugi wjechał Kamil Kuszmider z czasem 2:43:42. Trzeci wjechał Piotr Truszczyński z czasem 2:43:56. Wśród kobiet najlepsza była Magdalena Kosko z czasem 3:24:42, za którą na metę kolejno wjechały: Małgorzata Lutecka z czasem 3:27:01 i Zofia Sołtys z czasem 3:31:02. Na dystansie Mega zwyciężył Michał Kamiński, który 44 km przejechał z czasem 1:46:35. Za nim finiszował Dominik Jakubowski z czasem 1:48:32. Trzecie miejsce zajął Łukasz Bielecki z czasem 1:48:38. Wśród kobiet najszybsza była Urszula Luboińska z czasem 2:03:34, za którą na metę wjechała Magdalena Kuszmider z czasem 2:07:55 i Barbara Kleczaj z czasem 2:14:23.


Mławska edycja była także ostatnią eliminacją Pucharu Mazowsza, stanowiącego dodatkową rywalizację w ramach Mazovii. Zwyciężczynią w kategorii Giga wśród kobiet została Joanna Sobczuk (Klinika Rowerów), wśród mężczyzn na tym dystansie triumfował Michał Wyżlic (KOMOBIKE SCOTT). W kategorii Mega najlepszą zawodniczką była Urszula Luboińska (Trezado BikeTires.pl), a zawodnikiem Łukasz Bielecki (ABSOLUTE BIKES REDINGO TEAM). Na dystansie Fit bezkonkurencyjna wśród pań była Dorota Czajkowska (GO SPORT AK-SPED TEAM), a wśród mężczyzn Adam Płoski (T4B Bike Team). Wszyscy zwycięzcy otrzymali pakiety startowe na zimowy cykl Cezarego Zamany. Wśród wszystkich zawodników rywalizujących w Pucharze Mazowsza rozlosowano za to pakiety startowe na uwielbianą przez kolarzy Gwiazdę Południa, przy okazji obwieszczając przyszłoroczny termin tej imprezy: 12-15 lipca.


„Przed zawodnikami teraz kilkanaście dni odpoczynku. Mój zespół nie ma takiego luksusu na regenerację sił. Pracujemy już intensywnie nad wielkim finałem Cisowianka Mazovia MTB Marathon, który odbędzie się w spektakularnej lokalizacji, czyli na Motoarenie w Toruniu” – zapowiada Cezary Zamana. „To ostatni tegoroczny maraton, a zatem nasze ostatnie spotkanie z zawodnikami. Chcemy im podziękować za ten niewiarygodnie udany sezon. Szykuję więc nie tylko ciekawą trasę, ale także bogaty program atrakcji. Jedną z nich będzie australijski bicycle speedway race, niezwykle dynamiczna i emocjonująca dyscyplina, którą rozegramy na torze żużlowym.”


Ostatni maraton Mazovii zaplanowano na sobotę 14 października.

Dodano: 2017-10-03

Autor: Źródło: Zamana Group

Tagi: maratony

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później