Chorwacja to od lat moja ulubiona wakacyjna miejscówka. Przemierzając ten kraj wielokrotnie z rodziną – samochodem z przyczepą lub kamperem – spędziłem, w sumie ponad pół roku swojego życia.

Na letnie wakacje zawsze zabieraliśmy ze sobą rowery, starając się pokręcić wcześnie rano, gdy jeszcze słońce nie było wysoko a temperatury sprzyjające. W tym roku postanowiliśmy odwiedzić Chorwację już w kwietniu i posmakować jazdy na rowerze i ścigania podczas etapówki 4 Islands MTB Stage Race. Pachnie egzotyką, bowiem rozgrywany jest na czterech chorwackich wyspach: Krk, Rab, Cres i Losinj. Do rodzinnego wakacyjnego składu dołożyliśmy Przemka, zapakowaliśmy się w samochód i pomknęliśmy na południe.


Jadąc przez deszczową i zimną Austrię byliśmy pełni obaw o pogodę. Niepokój był jeszcze większy na Słowenii, gdy za Ljubljaną złapała nas śnieżyca i na autostradzie pojawiły się pługi. Co prawda mieliśmy długie ciuchy na rower, ale przec ież nie jechaliśmy do Chorwacji aby marznąć... Na szczęście po przejechaniu przez góry i dotarciu na wybrzeże byliśmy już w innym świecie – Adriatyk przywitał nas słońcem. Nie było zbyt ciepło – kilkanaście stopni i trochę wiatru. Pogoda na rower idealna. Nie byliśmy jedynymi Polakami w stawce. Już w biurze zawodów i następnego dnia stojąc w sektorach startowych poznaliśmy kilka ekip z Polski, a le spotkaliśmy też bikerów z innych krajów z którymi już wcześniej ścigaliśmy się na etapówkach. Wszyscy pierwszy raz na 4 Islands, ciekawi trasy i żądni przygody. Przygody nie tylko na trasie wyścigu, niektórzy nocowali w kajutach jachtów (...)


Cały test znajdziecie w bikeBoard 10/2017 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2017-10-10

Autor: Tekst: Zbyszek Mossoczy, zdjęcia: ADRIA BIKE, 4 ISLANDS, SPORTOGRAF.COM

Tagi: etapówka

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później